log in

Blog

Blog

Blog (1)

Dowcipy

Pani pyta w szkole: kim jest Donald Tusk?
-Zegarmistrzem.
- Jak to zegarmistrzem? Bo tata mówił, że jeździ do Brukseli po wskazówki.

--------------------

Tusk trafia na sąd ostateczny. Bóg mówi mu: “Donaldzie, no to gdzie byś chciał: do piekła czy do nieba?”. Donald na to, że chętnie przyjrzałby się obydwu możliwościom. Premier patrzy: w piekle tańczą, grają w piłkę i otwierają kolejnego Orlika. W niebie za to smętnie: pieśni religijne, różaniec i modlitwy. Tusk wybiera więc piekło. Gdy tylko tam trafia, wyskakuje diabeł i widłami ładuje go do kotła. “To nie tak miało wyglądać!” – krzyczy Tusk. “PR to się od ciebie uczyłem” – odpowiada Pan Bóg.

-------------------------
Do drukarni przychodzi mężczyzna w łachmanach i zamawia po dziesięć portretów Donalda Tuska, Bronisława Komorowskiego i Jarosława Kaczyńskiego. Następnego dnia ten sam mężczyzna wraca do drukarni ogolony i modnie ubrany zamawiając po 20 portretów tych samych notabli. Sytuacja powtarza się przez kolejne dni – mężczyzna kupuje coraz więcej obrazów, a po nim samym widać, iż się bogaci. Kiedy w końcu podjeżdża pod drukarnię limuzyną i zamawia po sto portretów każdego polityka, drukarz nie wytrzymuje i pyta:
 
 
- Panie, a co Pan robisz z tymi portretami? I jak Pan dorobił się samochodu? Jeszcze niedawno nie miał pan w czym chodzić…
A, otworzyłem strzelnicę za miastem – odpowiada zagadnięty mężczyzna.

--------------
Kiedy prezydent popełni gafę ?
 Bronisław Komorowski słynie ze swoich wpadek, nie mogło więc zabraknąć dowcipów na ten temat. Najkrótszym jest pytanie o to, po czym poznać, że prezydent zaraz popełni gafę? Odpowiedź jest bardzo prosta – po tym, że otwiera usta. Na szczęście docinki nie robią na Komorowskim wrażenia, tylko “spływają po nim jak woda do morza”.
-------------------

Dlaczego Tusk wstaje o 6 rano?
Żeby móc dłużej nic nie robić.
Jeśli nie lubisz Żydów to jesteś antysemitą. Kiedy nie lubisz Murzynów to jesteś rasistą. A gdy nie lubisz Tuska?
To jesteś normalny …

----------------------------

Wałęsa wybrał się z małżonką na premierę baletu “Jezioro Łabędzie”. Tuż po rozpoczęciu prezydent usnął. Obudziły go oklaski po zakończeniu przedstawienia. Zmieszany Wałęsa pyta się współmałżonki:
- Danka, czy kto zauważył że trochę przysypiałem?
- Ci na widowni to nie ale ci na scenie to zaraz jak zasnąłeś zaczęli chodzić na palcach.

----------------------------------

Pewnego razu Donald Tuski był z wizytą u królowej Wielkiej Brytanii i pyta się jej: “Jak to królowa robi, że królowa ma takich wspaniałych ludzi w sejmie?”. A królowa na to: “Wybieram kandydata, dzwonię do niego, zadaje mu jedno proste pytanie i już wiem czy się nadaje…” Tusk wraca do Polski, dzwoni do Davida Camerona i pyta się, jakie pytanie zadała mu królowa jak go chciała wziąć do sejmu? “Zapytała się, kim jest dziecko mojego ojca, jeśli nie jest to mój brat ani moja siostra”- odpowiada premier Wielkiej Brytanii. “I co powiedziałeś?” – Pyta się Tusk. “Że to jestem ja!”. “Acha, no wiadomo! Ale łatwe! – śmieje się polski premier. Zaraz dzwoni do swojego ulubieńca ministra Kwiatkowskiego i pyta się kim jest dziecko twojego ojca, jeśli nie jest to twój brat, ani twoja siostra?”. Kwiatkowski myśli i mówi: “Trudne pytanie szefie, za trzy dni dam odpowiedź. Przez te trzy dni zwołał wszystkich posłów PO, by głowili się nad odpowiedzią. Nagle wstaje Grzegorz Schetyna i mówi: “Przecież to jestem ja!”. Zadowolony Kwiatkowski biegnie do gabinetu premiera i mówi, że odpowiedź to Schetyna. A premier na to odpowiada “Źle! Prawidłowa odpowiedź brzmi Cameron!!!”

----------------------------
Siedziba Ruchu Poparcia. Palikot wychodzi z gabinetu w blasku fleszy i dostrzega skromnego, niepozornego człowieka, który właśnie podpisuje akces do jego partii. – Co pana skłoniło do tego ważnego ruchu – pyta Palikot wyraźnie zadowolony. – Proszę pana, sprawa jest prosta – odpowiada człowieczek. – Wróciłem wczoraj do domu wcześniej niż zwykle. Patrzę żona na wersalce kotłuje się z sąsiadem, syn daje sobie w żyłę, a córka ćwiczy taniec na rurze. Czekajcie – zawołałem – to teraz ja wam wstydu narobię…

--------------------------
Jedzie Ziobro samochodem i potrącił 2 pieszych na przejściu. Przychodzi do sędziego i się pyta:
- Co z tym zrobimy?
Sędzia się zastanowił i odpowiada:
- Myślę, że ten, który głową rozbił przednią szybę może dostać 5 lat za uszkodzenie cudzego mienia, a ten drugi, co odleciał w krzaki – 8 lat za próbę ucieczki.
-----------------------------------------
Clinton, Jelcyn i Pawlak rozmawiają, Mam w swoim rządzie narkomana – mówi Clinton – nie mogę rozgryźć który to. Jelcyn mówi: u mnie w rządzie jest jakiś mafiozo i nie mogę dojść który. A Pawlak na to: ja mam podobno w rządzie jakiegoś fachowca i za cholerę nie mogę go wykryć.
------------------
Komorowski wybrał się z Obamą na polowanie. Komorowski oddał strzał i pyta stojącego obok prezydenta USA:
- Jak strzeliłem?
- Znakomicie! Gdyby tylko ten jeleń stał trochę bardziej w lewo…
---------------------------------
Rozmowa dwóch posłów.
Coraz ciężej zarobić w sejmie. Tylko dziesięć tysięcy na rękę!
Dobrze, że masz dwie ręce.

--------------------------

Rozmawiają dwaj emeryci siedzący na ławce w parku: – Co, udał nam się prezydent? – Tak udał się, ostatnio do USA.

--------------------

Bierut

Bolesław Bierut odwiedza gospodarstwo rolne. Gdy znalazł się w chlewie pośród stada świń. Fotoreporterzy natychmiast strzelają fotki. Na to Bierut:
- Tylko żeby mi tam nie było jakiegoś głupiego podpisu pod zdjęciem, typu “Bierut i świnie”, albo coś takiego.
- Ależ skąd towarzyszu prezydencie. Wszystko będzie cacy. Nazajutrz ukazuje się gazeta ze zdjęciem Bieruta wśród świń i podpis – “Bolesław Bierut – (trzeci od lewej)”.

Subskrybuj to źródło RSS

Log in or create an account

fb iconLog in with Facebook